Burza i Króliki

Na kolację dorsz, smażony skórą do dołu podany z puree i sałatką z kaparów. Na podwieczorek pioruny. Burza szaleje na zewnątrz. Hotel ma otwierane okna. Ryzykuje. Otwieram. Gniew natury zapraszam do pokoju. W powietrzu czuć wilgotny beton i cząsteczki ozonu. Laptop ma podświetlaną klawiaturę. Mogę pisać w całkowitej ciemności. Klimat. Nocne dźwięki lotniska są moją […]

Read more "Burza i Króliki"

Oda Do Najebusa

Kilka słów pijanego głupca na osłodę wieczoru. Gdy pusta szklanka swoim mokrym dnem dotyka dębowej deski baru, wiesz że koniec jest blisko. Masz sekundę. Podejmij decyzję o tym, jak głęboko do piekła jesteś gotowy dziś zejść. Jak bardzo chcesz poznać naturę diabła? Jesteś ryzykantem, czy zwykłą cipą? – Musze iść jutro do pracy! – Oh […]

Read more "Oda Do Najebusa"