Homo Surferus

Czas zmarnowany, zjedzony przez internetowe mole. Megabity danych wciągam jak cyfrowe kryształki seledynowego cracku. Ciało przeszywa dreszcz neuronów, wspina się po kręgosłupie jak martwy alpinista. Jeden strzał, jedno wkłucie igły. Niebieskie logo z biała literą kryje dilera. Dilera który kradnie czas. Dilera który kryje twarz pod kapturem barwnych ikonek. Ekran telefonu który paraliżuje mięśnie twarzy martwym ledowym światłem.

Sny rozlewają w głowie obraz apokalipsy. Homo Surferus podłączony do sieci sztucznych neuro-połączeń. Kable które przedłużają rdzeń mózgu w mrok kosmosu. Internet spina wszystko z niczym. Ignorancje miesza z wiedzą. Zło piłuje z dobra. YouTube pokaże krok po kroku, jak wpiąć się w nieśmiertelność. Kabel po kablu, komenda po komendzie. 

Ludzka skorupa topnieje, jak miłość martwych kochanków. Drabina ewolucji struga nowy szczebel. Kości, krew,  i ciepło zastępuje ciąg zer i jedynek. Homo Surferus odłączony od zielonej matki. Rak ludzkości odnalazł lekarstwo. Cyfrowe samobójstwo. Natura rodzi zielone pąki które rozsadzają kruchy metal serwerów. Surferzy uwięzieni w cyfrach i kodach wirtualnego wszechświata. Potomkowie małp którzy spłonęli chciwością życia. Wolność jest na wyciągnięcie palca. Wciśnij enter i stań się Bogiem. Wciśnij Escape i odepnij się od molochu światłowodów. Wybór należy do Ciebie.

-Ape Pon 17 Paź 22:20

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s