Blask Losu

W naszym układzie słonecznym krąży jakieś bilion komet. Co to znaczy dla nas? W chuj. Jeżeli oglądaliście kiedyś film Armageddon i myślicie że tak wygląda scenariusz obrony Ziemi, mam złe wiadomości. Kometa która znajdzie się na kursie kolizyjnym z Ziemią, zostanie zauważona dopiero sekundę przed uderzeniem, kiedy jej ciało wejdzie w atmosferę i zacznie palić się w temperaturze 59,700 C. To dziesięć razy tyle ile powierzchnia Słońca. Skąd taka temperatura? Kompresja powietrza plus szybkość obiektu. Taka kometa porusza się dziesiątki razy szybciej niż najszybszy pocisk. Wszystko w promieniu rażenia komety wyparuje jak wypłata z konta po opłaceniu czynszu. Pufff – bez bólu, bez ostrzeżenia, bez problemu. Brzmi jak reklama przejścia na drugi świat. To wszystko jeszcze przed uderzeniem. Po uderzeniu (w którym kometa paruje do zera, jak narzędzie zbrodni idealnej) do atmosfery dostają się gazy, popiół i skruszona skała. Wulkany uśpione przez setki lat, wybuchają. Cały ten syf blokuje słońce, wszystko umiera w dwa miesiące. Tak więc masz do wyboru: szybka śmierć, lub powolna męczarnia.

Piszę o tym nie po to żeby cię nastraszyć. Piszę po to, żebyś był świadom jak małe są twoje problemy w skali wszechświata. Nie warto przejmować się ziemskimi problemami. Nie chodzi o to żeby nie dążyć do ich rozwiązania (problemy są dobre, ich rozwiązanie polepsza jakość życia). Jeżeli chcemy poczuć wolność musimy pogodzić się z LOSOWOŚCIĄ życia. Znalazłeś się tutaj przypadkiem. Z loterii Spermowego Lotto, maszyna losująca wybrała kulkę DNA twojego ojca. Fakt że życie układa się losowo jest wyzwalający. Nie masz żadnego wpływu na to co dzieje się w galaktyce, paranoja i strach przed zagładą tracą sens. To na co masz wpływ to twoje życiowe wybory. Dom, praca, przyjaciele, używki, gospodarka czasem, rozwój, wiedza, mądrość, ciało, dieta, tutaj wybierasz Ty. Efekt losowy dalej istnieje. Twoje wybory to tylko więcej zmiennych w algorytmie życia. Czy mój pogląd ludzkiej egzystencji jest pesymistyczny i depresyjny? Absolutnie nie. Chce abyś docenił dni Twojego życia, które są policzone jak ziarnka piasku w klepsydrze. Chcę żebyś zdjął welon iluzji który przykrywa ci oczy. Chce żebyś wyhodował sobie duszę. Rada? Nie mój drogi, ja nie daje rad. Rady dają fałszywi kaznodzieje którzy chcą Ci wmówić jak żyć. Powiem Ci co działa dla Mnie. Zmieniam to na co mam wpływ, akceptuję to na co wpływu nie mam.

P.S. Gdy ujrzę na niebie pomarańczowy blask losu, uśmiechnę się wznosząc w górę dwa środkowe palce. Pufff!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s